niedziela, 29 lipca 2018

Ten właśnie uczeń daje świadectwo


Wczorajszy dzień był tak intensywny, że wieczorem już padłam.
Na plaży jak głosiliśmy Jezusa i nasz kleryk Wiktor mówił świadectwo to ksiądz pomodlił się o Słowo dla słuchających. Świadectwo Wiktora pokazuje jak Bóg go wyciągał z nieprawego życia: narkotyki, alkohol, nieczystość i jak wiele cudów jest teraz w jego życia. I uwaga oto słowo, które Pan dał: Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać. J 21, 24-25 Podczas tego głoszenia słuchało nas dużo młodych ludzi(jesteśmy w Mielnie) i podchodzili po medalik faceci typu koksy też;)) i to było takie super!
A wieczorem po modlitwie podeszła pani żeby dać świadectwo. I powiedziała że przyszła podziękować Jezusowi bo 3lata temu jej mąż z nowotworem przyszedł na modlitwe tutaj w Mielnie podczas nadmorskiej. I Jezus go uzdrowił!!! Mówiła to płacząc po czy dodała, że starają się z mężem o dziecko i wierzą, że w tej sprawie też ich Pan wysłucha. Bóg jest dobry! Cały czas!






piątek, 27 lipca 2018

Wierzę w Boga!

Wczoraj w Dąbkach po mszy świętej podzieliła się swoim świadectwem pani Henia, która 5 lat temu podczas ewangelizacji została uzdrowiona z choroby nowotworowej i otrzymała dar wiary. Jej świadectwo było bardzo poruszające. Najpiękniejsze były słowa o tym, że dla niej wazniejsze od zdrowia jest to, że otrzymała wiarę. Osobiście bardzo mnie to dotknęło.
Sytuacje z dziś: jak wracaliśmy z plaży zachciało sie nam zjeść lody. Stanęliśmy razem w kręgu i z ufnością pomodlilismy się  modlitwą Wierzę w Boga, prosząc Pana o lody. Za ok 2 kroki była lodziarnia ksiądz poszedł z siostrą i w przeciągu minuty okazalo sie, że wszyscy dostaniemy;) ojciec właściciela jest szafarzem(nie wiedzieliśmy tego wcześniej;)). Później ksiądz mówi pomódlmy się rybę na kolację, kolejny raz Wierzę w Boga ksiądz i siostra poszli poprosić za ok 15min 12kg ryby wędzonej Jezus dał!
Modlitwa wieczorem była bardzo piekna. Ludzie wychodzili z poruszonym sercem. A jedna kobieta płakała mówiąc o tym, że coś kazało jej dzisiaj pójść na plażę i tam byliśmy my a ona bardzo potrzebowała modlitwy. I modlila sie z wiarą z swojego kuzyna chorego na raka i powiedziała ludziom w kościele, że wierzy, że ja Pan wysłucha 
Tyle na dzis. Zasypiam na tym pisaniem;)







czwartek, 26 lipca 2018

Klucz!!!


Dziś rano okazało się, że zginął moj klucz od mieszkania. Był przypięty razem z kluczami Arka i po prostu zniknął. Rozpoczęliśmy modlitwę prosząc Boga o pomoc. Jakiś czas później miałam taką myśl, żeby zadzwonić do mojego właściciela mieszkania i jakoś załatwić klucz na niedzele, żebym mogła wejść do domu po powrocie. A później kolejna myśl, że jest ewangelizacja i przecież powinnam zaufać, że Jezus się tym zajmie. Otworzyłam Słowo Boże dla potwierdzenia i był fragment o tym jak kobieta namaściła stopy Jezusa drogocennym olejkiem nardowym. Jej czyn był  uważany za głupi. A Jezus powiedział, że zrobiła to co najlepsze. Stwierdziłam, że zaufam Jezusowi poczekam i klucze sie znajdą. Arek musial pojechać do Koszalina i uwaga uwaga! Spotkal tam człowieka, ktory dwa dni temu podwozil go do Darłówka i okazało się, ze ma nasze klucze! Dla mnie to był mega cud. Zaufalam Panu i się  znalazły. Bóg jest cudowny.
Jutro napisze wiecej bo padam już 







środa, 25 lipca 2018

Dobroć Boga się nie kończy!!!




Bóg  jest wielki. Dzisiejsze moje śniadanie  przerosło najśmielsze oczekiwania. Do wyboru około 16 różnych potraw wśród, których nie zabrakło oczywiście wersji na słodko, kawa, sok pomarańczowy i świeże pieczywko. A idąc wczoraj na nocleg powtarzałam sobie w sercu: umiem cierpieć biedę, umiem też obfitować, chciałam przygotować się na przyjęcie wszystkiego, jak usłyszałam, że śpimy na strychu to pomyślalam, że może być ciężko a Jezus dał mi doświadczyć takiej obfitości!
Bóg jest cudowny. Po wieczornej modlitwie ksiądz zapytał czy ktoś z przybyłych do kościoła ludzi chciałby sie podzielić jakimś doświadczeniem, przeżyciem z tej modlitwy. Podeszla jedna kobieta, mowila bardzo nieslkadnie i kilkakrotnie mówiła o wielkiej niechęci do życia. Po wszystkim z rozmawialiśmy z nią z księdzem. Tłumaczyliśmy wiele spraw związanych z wiarą i wyborem Boga jako pierwszego i jedynego. No i tak po nitce do kłębka i pani wyspowiadała się po wielu latach. Czyż to nie wspaniałe?
A jeszcze jedno. Popoludniu dostaliśmy zaproszenie na obiad tylko w Darłowie 3km stąd. Wyszliśmy na ulicę zaczęliśmy lapać stopa modlac się koronka i nagle samochody zaczęły sie zatrzymywac wiec w przeciągu 20min wszyscy znaleźli się w miejscu  przeznaczenia.
Muszę iść spać bo zasypiam pisząc to. Dobrej nocy.

wtorek, 24 lipca 2018

Wiara!!!

Bóg jest wielki. Rano dostaliśmy słowo o głoszeniu Ewangelii podczas utrapień. I dla mnie ten dzień był ciężki. Upał mnie bardzo męczył i ogólnie jakaś zamuła mnie chwyciła. Na mszy już byłam tak wykończona, że marzyłam o łóżu a musiałam jeszcze grać i śpiewać. Wiec było trudno. A po modlitwie okazało się, że nikt nie ma noclegu. Wysłaliśmy kilka par na żebry i zaczęliśmy się modlić. Przek ok godz nic nie udało się znaleźć i ksiądz otworzył słowo, które mówiło wyraźnie o braku wiary. Jak zaczęliśmy się modlić o wiarę to w przeciągu 10min wszyscy dostali nocleg. My śpimy w 9 osób na strychu w pensjonacie. Ale uwaga to nie jest strych typu pajęczyny, stare meble i brud, tutaj jest wykładzina kilka łóżek na ktorych śpimy(prawie wszyscy mają własne łoża) obok jest super prysznic i nawet sauna;))) A rano pani zaprosiła nas na śniadanko.
Na plaży dzisiaj było tak dużo osob zainteresowanych naszym głoszeniem, że ciężko było ruszyć się z miejsca bo wciąż ktoś podchodził. Ciekawa historia z plaży: nagle podchodzi do naszego księdza kobieta i prosi o modlitwę ponieważ chce założyć firmę co będzie się wiązało z płaceniem podatków i nie wie czy ma to robić. Ksiądz zaproponował że pomodli się i otworzy Pismo Święte i słowo było: " oddajcie Bogu co należy do Boga a cezarowi co należy do cezara". Także Bóg tak odpowiada w Słowie;)
Ide spać z nadzieją wyspania się!







poniedziałek, 23 lipca 2018

Tłumy!

Nasz ksiądz i diakon podzielili się s nami megaaaa historią. Diakon Paweł przez całe rekolekcje miał poczucie że zna księdza Jacka ale nie mial pojęcia skąd. I kiedy w pierwszy dzień głoszenia ksiadz zaczął nauczać to diakon rozpoznał go po stylu głoszenia. Okazało się, że 10 lat temu ksiądz Jacek spowiadał Pawła podczas jakiegoś eventu katolickiego;) co więcej dla Pawła to była bardzo ważna spowiedź tzw punkt zwrotny w życiu. Bóg jest niezły, że tak łączy ludzi.
A dzien głoszenia super. Upał! Mieliśmy jeden taki postój na plaży, że ludzi było tam ogromnie dużo, słuchali nas intensywnie a do błogosławieństwa podeszło tyle osób że staliśmy i modliliśmy się tam 1.5h.
Bóg jest wielk!
Idę spać gdyż jestem skrajnie zmęczona. A i mam uczulenie od słońca mega pieczenie rąk i dekoltu. Siostra wyzebrala mi krem z pantenolem ale mało pomaga. Zaufam Panu!





niedziela, 22 lipca 2018

Nie brak mi niczego!!!

Jaki cudowny dzien!!!! Pełen kościół na kazdej z mszy z racji niedzieli. Piękna pogoda wiec popoludniu glosilismy na plaży, czuć było, że tak się leje łaska, ludzie gromadzili się wokół nas i słuchali z przejęciem. Jak skończyliśmy w jednym miejscu plaży "nabożeństwo" podszedl do mnie starszy pan i mówi: tak gadacie o tym niebie, nie tylko wy ale księża w kościołach też, jakbyście chcieli umrzeć żeby tam już być". No bo tak jest! Odpowiedziała panu. Nie mógł tego zrozumieć jak można chcieć pójść do Nieba w tak młodym wieku(wcale nie jestem już taka młoda;)) Pani powinna korzystać z życia i bawić się. Próbowałam panu wytłumaczyć, że prawdziwą radość mam u Jezusa!
Ilość jedzenia dziś. OGROM!!!! śniadanie, obiad, gofry, kolacja, która wyglądała jak kolejny obiad, druga kolacja na noclegu. SZOK!
A na modlitwę wieczorną przyszlo tyle ludzi, że kościół był wypełniony na ful!!!
Bóg jest dobry!
Dostałam nową szczoteczke;)