niedziela, 21 lipca 2019

Jezus na balkonie

Ta sytuacja jest hitem dzisiejszego dni! Szliśmy na plaże i przez przypadek weszliśmy na ścieżkę, która nie miała zejścia na plaże tylko kończyła się takim małym tarasem nad plaża - jak balkon. Stanęliśmy tam z obrazem Jezusa Miłosiernego i Gosia wygłosiła orędzie o obrazie ja szybkie świadectwo później zeszliśmy na plaże i tam ludzie mogli podchodzić do obrazu i prosić Jezusa o łaski. Tyle ludzi podchodziło, że staliśmy tam godzinę! Jeden nastolatek klęknął na piasku i modlił się przed obrazem. To mnie tak bardzo poruszyło!
Wybaczcie ale naprawdę jestem ledwo żywa;)
Z informacji co już dostałam: wczoraj szczoteczka, dzisiaj piżama i żyletka;))) Bóg jest dobry CAŁY CZAS!




sobota, 20 lipca 2019

Druga grupa😀: Obfitość

Dzisiaj ewangelizowalismy w Ustce. Nasza grupa składa się w większości z osób pierwszorazowych. Czuć od nas radość, entuzjazm, współprace. Na plaży tłumy przychodziły po błogosławieństwo. Rozdalismy mnóstwo medalikow, czyli poszerzylismy zakres działania Matki Bożej. :) Śpiewamy z serca, naturalnie i z anielska nuta. Podczas Mszy i modlitwy uwielbienia widać było, jak bardzo Bóg dotyka serc ludzi. I nie tylko widać było, ale i słychać, bo później o tym mówili. :) A co do mówienia, to ktoś dziś pierwszy raz w życiu powiedzial świadectwo przed ludźmi zebranymi w kościele (cuuuud). W skrócie było o otwartości serca, i o wdzięcznosci. A na noclegu ta osoba została poczestowana ciasteczkami św. Hildegardy na inteligencję i przeciwko zgorzknialosci serca. 🥰


Mrzeżyno 😀

Jadąc do Dźwirzyna z Kołobrzegu już doświadczyliśmy łaski Pana. Kierowca autobusu był bardzo oburzony kiedy zażartowałam, że gdyby nam zabrakło na bilety to coś wyżebramy. Jak się okazało ze  trzeba zapłacić 60 zł to my spokojnie je wyjęliśmy a pan kierowca: że to dopiero za 10 biletów a za 4 będzie jeszcze 24zl, zaczęłyśmy z Gosia liczyć drobniaki a pan kierowca nagle, że nie trzeba;) później przyjął medalik i słówka. Następnie zadzwonił do swojej żony i zaczął o nas opowiadać.
A samo głoszenie dzisiaj dla mnie osobiście było trudne ale Bóg działała i ludzkie serca się otwierały. Najpiękniej było jak ludzie na plaży podchodzili do Jezusa Miłosiernego, modlili się i płakali.
Mój dzisiejszy nocleg to sala wspólna w ośrodku rekolekcyjnym z 9 osobami;) Ciekawostka jest to, ze pan z Dźwirzyna przywiózł nas tutaj to znaczy do Mrzeżyna a to już nie nasza diecezja;) Czyżby Jezus dawał znaki że warto poszerzyć głoszenie Boga tez na inne miejscowości nadmorskie? No dla mnie byłoby to CUDOWNE



piątek, 19 lipca 2019

Magnificat

Wczorajszy dzień była bardzo intensywny, wieczorem już padłam i nie miałam siły nic napisać. Pracowaliśmy nad tańcami i pantomimami a popołudniem wyszliśmy na miasto, żeby tam ogłosić Dobrą Nowinę. Koszalin jest trudnym miastem i ciężko się głosiło pod ratuszem tylko kilka osób podeszło do błogosławieństwa ale pod dworcem serca ludzi były bardziej otwarte i to nas ucieszyło. A wieczorem przyjechał do nas ks biskup Krzysztof Włodarczyk był z nami na Mszy Świętej i pobłogosławił nas do wyjścia. Piękne słowa ks biskup powiedział na kazaniu, że jak ewangelizujemy to Maryja wyśpiewuje magnificat.

My już w pociągu dojeżdżamy do Kołobrzegu. Będziemy przez te wszystkie dni nieść obraz Jezusa i Maryi na lektyce;) Jezu ufam Tobie







czwartek, 18 lipca 2019

Słuchać natchnień Pana

Potańczyliśmy dzisiaj pod biblioteką w celu przećwiczenia układów choreograficznych😀 na plażę. Konferencje dzisiaj głosił ksiądz Jacek, jedna była o tym, że Duch Święty chce rozpalać w nas charyzmaty a druga o doświadczeniu tego jak Bóg prowadził nas w Słowie przez ubiegłe lata głoszenia. Mnie to wciąż zadziwia, te niezwykłe historie, które opisywałam też tutaj.
A niezwykła historia z dzisiaj: siedzimy wszyscy na sali wspólnej i rozmawiamy o tym, że ciężko jest z grającymi gdyż mamy tylko dwie osoby grające na gitarze na dwie grupy. To bardzo mało, grający powinien mieć kogoś do zmiany bo granie cały dzień bardzo wykańcza. Ksiądz Radek mówi: słuchajcie może ktoś kogoś zna, kto mógłby pójść, pomyślmy chwile. I wtedy jedna z osób mówi, ze rok temu przez kilka dni była taka pani, która grała na gitarze. A ksiądz a Bożenka, dzwonię do niej. Zadzwonił przy nas wszystkich okazało się ze myślała o tym, żeby jednak pójść na ewangelizacje (chociaż wcześniej zdecydowała, że nie) bo ma ogromne pragnienie iść. Warto słuchać natchnień Pana, On sam wybiera sobie ekipę na nadmorską. Także jeśli ktoś ma pragnienie być z nami można jeszcze dojechać;)
Bóg wszystko załatwił mamy kolejną grającą, która ogarnia to wszystko, bo była już na nadmorskiej nie raz😀😀😀
A na koniec dni uwielbialiśmy Pana w kaplicy z wielka mocą i to było takie budujące i urocze.





środa, 17 lipca 2019

Szczepan!

W kolejny dzień rekolekcji zajęliśmy się już przygotowaniami samej akcji. Śpiew, próba pantomim. Na konferencji ksiądz mówił o tym, jak bardzo potrzebujemy Ducha Świętego. Jest On Ogniem, który parzy, zapala i ogrzewa. Bardzo potrzebujemy Ducha Świetego bez Niego nie damy rady głosić Ewangelii. O tym była pierwsza konferencja a druga nie wiem o czym;) bo mnie na niej nie było. Dzisiaj popołudniu w święto Matki Bożej Szkaplerznej w naszym domu na wsi jeden z naszych braci miał obłóczyny. Niektórzy ewangelizatorzy - głównie mieszkańcy i przyjaciele Domu Miłosierdzia Bożego byli w tą wielką uroczystość z naszym bratem Miłosiernego Pana na wsi Rola. Niegdyś Oskar od dziś brat Szczepan założył dzisiaj habit, który będzie dla niego skórą a dla świata znakiem, że Bóg sam wystarczy. To była niezwykła uroczystość, wszystko odbyło się na świeżym powietrzu i chociaż kilkanaście minut przed Mszą Święta padał deszcze po modlitwie Pan dał słońce, które w trakcie Eucharystii momentami nawet przypiekało. Ani jedna kropla deszczu nie spadała do końca świętowania(po Mszy Świętej był tez wspólny posiłek, również pod gołym niebem). Pan wychował nas tak, ze naprawdę w trakcie uroczystości nawet przez chwile nie myślałam o tym, że zaraz zacznie padać chociaż ciemne chmury pojawiały się co jakiś czas. Ufność nawet o takie rzeczy! Wierzysz Panu, że na nadmorskiej ewangelizacji będzie piękna pogoda to nie zabieraj kurtki przeciwdeszczowej - takimi krokami Bóg uczył i nadal uczy mnie ufności. Kiedyś nie zabierałam peleryny na nadmorską dzisiaj nic nie zabieram prócz krzyża, Pisma Świetego i drugiej koszulki. Nie dlatego ze jestem superbohaterem, dlatego, że chcę jeszcze bardziej doświadczać troski Jezusa o mnie.










poniedziałek, 15 lipca 2019

Nadmorską mam od lutego;)

Kochani ruszyły rekolekcję przed kolejną, 11 już, edycją ewangelizacji nadmorskiej. Dla mnie osobiście to 10 raz kiedy będę głosić Boga na plaży bez jakichkolwiek zabezpieczeń, bez pieniędzy, jedzenia i zaplanowanych noclegów. Z racji tak okrągłego jubileuszu spodziewam się od Pana wiele;). Tak się złożyło w moim życiu, że Jezus uczył mnie naprawdę wielkiej ufności przez ostatnie miesiące, tak wielkiej że od lutego żyje bez stałej pracy i mieszkania, które mogłabym nazwać moim. Z powodu różnych trudów, które mnie dotknęły opuściłam Koszalin i wróciłam do Krakowa, w którym już naprawdę nic nie mam, prócz kilku serdecznych przyjaciół. Dlaczego tam pojechałam tak w ciemno, zostawiajac moje życie tutaj. Bo Bóg tak powiedział. I mogę zaświadczyć, że mnie nie zostawił i niczego mi nie baruje, do tego stopnia że przez 3 miesiące mieszkałam w domu, który jest wart kilka mln złotych zupełnie za darmo! Jezus też podniósł mnie mocno w ostatnim czasie i naprawdę czuje się jakbym miała dużo świeżości i sił od Niego. Taki jest Pan Jezus, warto z Nim konsultować swoje życie.
Obecnie znajduje się w pociągu zmierzam do Koszalkowa, tam w Domu Bożego Miłosierdzia już rozpoczęły się rekolekcje. Mamy takie szczęście, że w naszej kaplicy jest transmisja na żywo, więc pierwszej konferencji wysłuchałam na moim telefoniku. Jeżeli chcecie z nami przezywać ten czas to możecie tez to zrobić przez internet. Konferencje będą zwykle o 9.00 i 16.30 a o 19.00 będzie Msza Święta z uwielbieniem.
Na pierwszej konferencji ksiądz mocno podkreślił, że bez Boga nic nie możemy uczynić, nie trochę, nie że w połowie coś zrobimy bez Bóg, NIC bez Boga nie uczynimy. Dlaczego? Bo Bóg to mówi w Słowie i cała historia zbawienia pokazuje nam mocno, kto ufał Panu zwyciężał. I to nie znaczy, że Bóg zabiera nam wolność i nie możemy się rozwinąć, ze Bóg nas ogranicza. Jest przeciwnie, ufając Bogu, idąc za Nim, słuchając Go najpiękniej się rozwijamy i jesteśmy szczęśliwi.
10 lat ewangelizacji nadmorskiej, bycie przy powstającym Domu Bożego Miłosierdzia i wszystkich cudach, które wciąż tam się dzieją, doświadczenie mojego osobistego życia pokazują mi, że SIŁA MOJA W PANU I TYLKO W NIM!
Tak się cieszę na ten czas głoszenia, bo wiem, że Jezus będzie działał z mocą jak zawsze!!!
Dodam że dwa tygodnie temu byłam na ewangelizacji wioskowej i pytałam tam Jezusa, czy mam pójść na nadmorską, gdyż miałam swoje osobiste obawy, Bóg dał mi słowo z Psalmu 3. Dzisiaj stoję na peronie w Krakowie i mówię: Jezu powiedz mi coś na początek nadmorskiej i dostałam TO SAMO SŁOWO;) Ps 3, 6 „ Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje.” To słowo mówi idealnie o nadmorskiej, tam wszystko jest od Pana nawet to gdzie w nocy skłonie głowę. Wszystko w Jego ręku.